Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 53 gości 

NIEMOŻLIWE NIE ISTNIEJE

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

W spotkaniu 18. kolejki grupy północnej Dolcan Ząbki zremisował w Ostrołęce z drużyną Tęczy Łyse 1:1. Mecz rozegrany został 11 listopada, w Święto Niepodległości na boisku ze sztuczną nawierzchnią. Zmiana boiska podyktowana została panującymi warunkami atmosferycznymi, w tym szczególnie opadami śniegu, które uniemożliwiły jego rozegranie na głównej płycie stadionu.

 

Pierwsze fragmenty spotkania zdawały się wskazywać na kłopoty zawodników obydwu drużyn z dostosowaniem się o gry na śliskiej sztucznej trawie. Sporo strat piłki, walki w środku boiska i bardzo dużo fauli. Pierwsza godna odnotowania sytuacja bramkowa miała miejsce dopiero w 20. minucie meczu. Któryś z rzędu rzut wolny egzekwowany przez Pawła Nowackiego, zakończył się co prawda podobnie jak wszystkie poprzednie wybiciem piłki przez obrońców Tęczy, ale tym razem przed polem karnym przejął ją Dariusz Dadacz i natychmiastowym strzałem próbował zaskoczyć bramkarza miejscowych Adriana Jędraszczyka. Zaskoczenie było pełne, ale piłka niestety minimalnie minęła okienko jego bramki.

Wcześniej dwukrotnie prawą stroną boiska próbował atakować Marek Kaliszewski, ale był skutecznie blokowany. W 22. minucie wychodząc z głębokiej defensywy ten sam zawodnik znalazł się po lewej stronie boiska, gdzie w pełnym biegu minął dwóch naszych obrońców i dośrodkował w pole karne. Piłka po rykoszecie od nogi interweniującego Grzegorza Krystosiaka zupełnie zmyliła Damiana Krzyżewskiego i spadła dokładnie na głowę Daniela Wargulskiego, który bez problemów umieścił ją w siatce. Nielicznie zgromadzona publiczność po tym golu nie kryła oczekiwań związanych z powtórką wydarzeń z niedawnego "domowego" meczu Tęczy, w którym zawodnicy z Łysych pokonali 4:1 Czarnych Węgrów. "Jak nic będzie 5:0. Mówię wam, sam Kaliszewski strzeli z trzy bramki. Nie ma lepszego od Marka Kaliszewskiego!". To tylko wybrane teksty z długiego katalogu cytatów, które sobie w tym czasie zanotowałem. Nie były one głośno skandowane, tylko przekazywane w rozmowach bezpośrednich, bo głośny, zorganizowany doping prowadziła tylko kilkuosobowa grupa fanów z Ząbek, którzy ustawili się za jedną z bramek.

Wszystko co działo się na boisku później można traktować w kategoriach impossible. Zawodnicy Dolcanu przejęli niemal pełną kontrolę nad meczem. Poziom utrzymania się przy piłce sięgał zapewne siedemdziesięciu procent, ale na konkrety pod bramką miejscowych w pierwszej połowie w ogóle się to nie przekładało. Niemal wszystkie ataki rozbijały się o twardo i zdecydowanie grających obrońców Tęczy. Zupełnie inaczej było po przerwie. Już pierwsza akcja ofensywana naszej drużyny zakończyła się podyktowaniem rzutu karnego. Faulowany w polu karnym był Marcin Stańczyk i on sam zdecydował się go egzekwować. Niestety trafił w poprzeczkę, a piłka po jego mocnym uderzeniu wyszła daleko w pole. Ciąg dalszy zdarzeń z kategorii niemożliwych nastąpił dziesięć minut później. Składna akcja naszej drużyny zakończona została wrzutką w pole karne Stańczyka. Dodam tylko, że dośrodkowywał niemal z końcowej linii boiska. Przed bramką do piłki dopadł, wybiegając zza dwóch miejscowych graczy Patryk Szeliga i strzelił gola, którego sędziowie... nie uznali, dopatrując się pozycji spalonej. Samo zdarzenia jak i ożywiona "dyskusja", która rozgorzała po tym zdarzeniu przy linii bocznej boiska wywołała kolejną falę komentarzy wśród miejscowych obserwatorów. Najłagodniejszym było filozoficzne stwierdzenie jednego z nich: Oni się chyba dopiero uczą się sędziowania. Kiedyś może się nauczą!

Upływające minuty powodowały coraz większą frustrację wśród naszych graczy. Mecz wyraźnie im się nie układał. Gospodarze niemal w komplacie cofnięli się pod swoje pole karne oczekując na przechwyt i kontratak. Dwukrotnie, za sprawą Kaliszewskiego rzeczywiście im się ta sztuka udała. Za pierwszym razem w ostatniej chwili z asekuracją zdążył Krystosiak, a za drugim skrzyłowy Tęczy zdołał odegrać piłkę do Krzysztofa Szymańskiego, którego niesygnalizowany strzał pawnie obronił Krzyżewski.

Koniec końców los okazał się jednak łaskawy dla naszej drużyny?! Pod koniec spotkania jeden z kolejnych ataków przyniósł nam wyrównującego gola.  Strzelcem był Stańczyk, ale i poprzedzająca sam strzał akcja była niczego sobie. Adam Krajewski zaatakował prawym skrzydłem, wymanewrował dwóch miejscowych graczy i odegrał piłkę do tyłu, skąd nadbiegający Przemysław Szulakowski w pełnym biegu dośrodkował w pole karne. Po strzale głową naszego zawodnika, powiem szczerze pierwsze co zrobiłem to zerknąłem na reakcję bocznego sędziego. Chorągiewka na szczęście tym razem nie poszła w górę. Udało się wreszcie doprowadzić o remisu!

Patrząc na przebieg tego spotkania, w tej chwili już z pewnej perspektywy czasu muszę stwierdzić, iż całkowicie niemożliwym wydaje mi się, że: mogliśmy stracić punkty w meczu, w którym mieliśmy tak przygniatającą przewagę traktyczną i techniczną na przeciwnikiem, a straciliśmy, że mogliśmy przy tak nielicznych akcjach ofensywnych gospodarzy stracić w nim gola, a straciliśmy i że można było nie uznać bramki strzelonej w opisanych wyżej okolicznościach, a jak widać można było. Na poziomie IV ligi niemożliwe nie istnieje!

 

 

Tęcza Łyse - Dolcan Ząbki   1:1 (1:0)

Ostrołęka, 11.11.2016 Widzów: 60

Bramki: Wargulewski 22' - Stańczyk 81'

Tęcza: Jędraszczak - Wargulewski, Sowa, Karaś, Sulkowski - Kaliszewski, Domian, P. Kamionowski (59' Szymański), Zygmunt, K. Kamionowski (82' Prusinowski) - Korytkowski (65' Sokołowski).Trener: Dariusz Narolewski

Dolcan: Krzyżewski – Dadacz, Krystosiak, Kowalski, Szulakowski – Krajewski, Nowacki, Stańczyk, Stanisławski, Grzymkowski (71' Latos) - Szeliga (82' R. Barzyc).             Trener: Grzegorz Szeliga

Żółte kartki: Szulakowski, Stańczyk, Dadacz (Dolcan).

Sędziował: Piotr Woliński(WS Siedlce).

Relacja LIVE!

[ live.dolcanzabki.com ]

Następny mecz


-

Sponsor główny

Miasto Ząbki

Partner honorowy

Partnerzy

Partnerzy techniczni


Projekt graficzny: Paweł Lewandowski
Kod: patrolez Patryk Pham Quoc

 

Copyright © 2012 Dolcan Ząbki & Jędrzej Janus Media. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.